To nowa kampania społeczna mająca na celu promowanie czytelnictwa w odsłonie lekko erotycznej. "Sprawmy żeby dobra lektura w dłoni stała się gadżetem budującym atrakcyjność nie gorzej od najnowszego I-Pada" - głoszą twórcy. Zadanie niełatwe, ale projekt jest pomysłowy.
O tym, że poziom czytelnictwa w Polsce jest niski wie większość z nas. Ale nie wszyscy byli gotowi, żeby coś z tym zrobić. W przeciwieństwie do GTQX "Grupy Twórczej Qlub Xsiążkowy", nieformalnej grupy znajomych, którzy spotykają się, by dyskutować o przeczytanych książkach.
- Znalazłam na Facebooku zdanie Johna Watersa "We need to make books cool again. If you go home with somebody and they don't have books, don't fuck them.- Jeśli idziesz z kimś do jego domu i nie ma w nim książek - nie idź z nim do łóżka". Nasza kampania jest kontynuacją tej myśli. - zdradza Bianka Siwińska, inicjatorka całej kampanii.
GTQX dość szybko pozyskała sponsora - AG Complex - dzięki któremu promocja idei czytelnictwa nabierze realnych kształtów w postaci kalendarza. Bohaterami kampanii są znakomitości popkultury - Kazimiera Szczuka, Sylwia Chutnik, Kapela ze Wsi Warszawa, Paweł Althamer, Gabriel Fleszar, a nawet Jeż Jerzy. Każda z postaci została uchwycona w niezwykle intymnej sytuacji z ulubioną książką i łóżkiem w tle. To doskonała ilustracja postulowanego przez twórców erotyzmu czytelniczego.
- Zgłaszały się do nas kolejne osoby i nagle okazało się, że 12 miesięcy kalendarza to za mało. Wtedy zdecydowaliśmy się na wernisaż - opowiada Monika Czaplicka, rzecznika kampanii.
Chęć udzielenia pomocy przy realizacji wernisażu wyraził jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na kulturalnej mapie - warszawski Traffic Club, który zdecydował się oddać swoją przestrzeń na użytek tego szczytnego celu. I tak oto już od 16 grudnia będzie można zobaczyć namacalne efekty całej akcji, w postaci 25 artystycznych fot rozmieszczonych w kameralnej przestrzeni pomiędzy regałami z książkami na II piętrze klubu.
Akcja już teraz robi furorę w przestrzeni publicznej - w ciągu zaledwie trzech tygodni osiągnęła prawie 4 000 fanów na Facebooku (facebook.com/nieczytasz) i kilkadziesiąt tysięcy odwiedzających stronę, setki wspomnień w mediach i w internecie. A wszystko za sprawą chwytliwego hasła i celebrytów, którzy popierają akcję.
- Zdecydowanie nie spodziewaliśmy się takiego zainteresowania ze strony ludzi i mediów - mówi Monika Czaplicka, rzeczniczka akcji. - Boję się co będzie dalej.
Wydrukowane kalendarze zostaną przekazane wybranym organizacjom pozarządowym, aby te mogły wykorzystać je do wsparcia swojej działalności.
materiały prasowe.