Weronika Rosatti (l. 26) doprowadziła do wstrzymania publikacji książki Andrzeja Żuławskiego (l. 70) pt. "Nocnik". Podstawą stało się wytocznie przez aktorkę procesu z powództwa cywilnego wydawcy jak i samemu reżyserowi. Weronika uważa, że książkowa postać Esterki jest wzorowana na niej samej i tym samym narusza jej dobra osobiste. Niektóre media podawały, ze swego czasu aktoreczka związana była reżyserem czymś więcej niż tylko przyjaźnią,
Niemłody już reżyser postanowił prawdopodobnie sie zemścić na młodej kochance i napisał dziennik, w którym w złym świetle przedstawił Esterkę. On sam twierdzi, że postać jest wymyślona, a Weronice każe udowodnić, że Esterka w rzeczywistości jest postacią wzorowaną na niej. Fragment :
"Szmata, w którą spuszczają sie hollywoodzkie ch..." zdaje się jednak potwierdzać domniemania obserwatorów.
Mamy wrażenie, że Żuławski tym skandalem chce zwrócić na siebie uwagę, natomiast co do Weroniki... no cóż od czasu powrotu z Hollywood jakoś zupełnie jej nie idzie. Najpierw nieudany związek z Jackiem "TEDE" Graniewskim (l. 34), potem Żuławskim. Rozmiana na drobne i w efekcie zapomnienie. Taki będzie marny koniec marnej "kariery".
|mg|
Zdjęcie pary zaczerpnięte z nocoty.pl