Od kilku dni w warszawskich księgarniach Domu Książki, można było zaobserwować niepokojące ruchy, a to inwentaryzacje (co dziwi w lecie nieco), sprzątanie półek, lub też przemeblowania.
Jak się okazało nie są to letnie porządki ani tym bardziej przygotowania do wrześniowych ataków rodziców kupujących rokrocznie nowe podręczniki i doprowadzonych do furii brakiem tychże.
Jak doniosły nam łasice, towar, wyposażenie i lokale zajął komornik na poczet zaległości w płaceniu czynszu.
Dom Książki utracił kilkanaście punktów handlowych co jeszcze bardziej zubożyło ofertę warszawskiego rynku nowej książki i księgarni, których w rękach prywatnych pozostało na chwilę obecną nieco ponad 40.
Owszem rynek książki nowej uzupełniają dość solidnie wydawcy w swoich firmowych salonach czy też Empiki, ale jednak takich typowych księgarni z ofertą wielu wydawnictw mamy coraz mniej.
Jak donoszą dalej łasice, w środowisku mówi się, że kilka lokali ma nabyć katowicka Książnica, która należy do grupy Publicat.
Czas pokaże ile prawdy jest w plotkach, szkoda jednak kolejnej firmy która była od zawsze w stolicy.
|mg|