Przeczytane Książki.
  KSIĄŻKA TV   KSIĄŻKI I LUDZIE   KATALOG KSIĄŻEK   ZNALEZIONE W KSIĄŻKACH   KONKURSY   COOKIES
 
rozmiar czcionki:  A A A

Adam Bujak - Nekropolie królów i książąt polskich

2010-10-16 12:41:58
  • Autor : Adam Bujak
  • Tekst : Michał Rożek
  • Tytuł : Nekropolie królów i książąt polskich
  • Wydawnictwo : Wydawnictwo Sportu i Turystyki
  • Miejsce wydania : Warszawa
  • Rok wydania : 1988
  • Okładka : Twarda
  • Obwoluta : Tak
  • Stron :
     
         Samotnie, w nocy, w katedralnych podziemiach, fotografując przeżywałem to wszystko co w tej tajemniczej scenerii widziałem. Patrzyłem na ukryty tutaj majestat a jednocześnie nicość ziemskiego bytowania. Uświadomiłem sobię konieczność umierania a zarazem koniecznośc życia. Przed laty, yuz po otwarciu grobowca Kazimierza Jagiellończyka fotografowałem jego szczątki; jednocześnie rejestrowałem niezwykłaa twarz kardynała Wojtyły, który brał udział w tym wydarzeniu. Ten obraz mocno utkwił mi w pamięci.
         Echo wieków, które w katedralnych wnetrzach pozostało, fascynowało mnie. Coś tu jakby czasami chodziło, trzeszczało. Jeszcze bardziej pobudzało moją wyobraźnię... Starałem się nie myśleć o śmierci. Słyszałem bicie zegara na godzinę dwunastą - to był czas tajemniczy, misteryjny.
         W dzień fotografowałem nastrojowe pejzaże, które w tym albumiepotraktowałem jako łącznikpomiędzy światem żywych a światem umarłych, a zarazem wędrówkę po naszej polskiej ziemi od gór aż po morskie fale. Prochy królówi książąt, które na tej ziemi pozostały, świadczą o naszej dawnej świetności. Liturgie w katedrach celebrowane przez Papieża, hierarchów, kapłanów jeszcze bardziej przybliżają nam ten odległy czas ożywiając stare mury. Myślami przenosimy się do dawnych wieków, słyszymy dzwon Zygmunta bijący na Wawelu, chóralne Requiem śpiewane w katedrze poznańskiej, dźwięki wspaniałych organów oliwskich czy wiatr szumiący nad resztkami kolegiaty Św. Pawła w Kaliszu. Oni tutaj kiedyś rządzili, przeżywali wzniosłości i dramaty. Jedni leżą teraz w ozdobnych sarkofagach; doczesne szczątki innych, rozsypane w proch, przemieszały się z ziemią pól bitewnych i miejsc pochówku.
         Jesteśmy w przeszłości, widzimy orszak żałobny wielkiego monarchy Kazimierza Wielkiego:
    "... naprzód szły cztery wozy, każdy w cztery piękne konie, a wszystko to (...) było czarnym suknem przybrane i pokryte. Potem kroczyło czterdziestu rycerzy w pełnych zbrojach na koniach pokrytych suknem szkarłatnym, następnie jedenastu niosło chorągwie tyluż księstw, dwunastu zaś chorągiew królestwa polskiego, a każdy miał tarczę ze znakiem, czyli herbem każdego księstwa. Za nimi jechał rycerz, odziany w złocistą szatę królewską, na pięknym stępaku królewskim, purpurą pokrytym, osobę zmarłego króla wyobrażający,. Za nimi szło parami procesjonalnie sześciu ludzi i niosło zapalone duże świece (...).
         Potem szły zgromadzenia zakonne i wszystkie osoby duchowne, ile ich było w mieście i na przedmieściach., śpiewając pieśni żałobne, a poprzedzając mary, pełne złotogłowia, sukna różengo i innych drogich materyj, które miały być między klasztory i kościoły rozdzielone.
         Na końcu postępował król Ludwik, arcybiskup, biskupi, książęta, panowie i wielka moc ludu obojej płci. Pomiędzy nimi zaś a marami szli dworzaniezmarłego króla, w liczbie większej niż czterysta, wszyscy w czarną odzież przybrani i wszyscy z wielkim płaczem i jękiem (...).
         Przed marami szedł jeden (z dworzan) i szeroko rozrzucał pieniądze biednym i każdemu, kto by je chciał podnieść, ażeby wolniejszą drogę idącym  i aby tym goręcej za duszę zmarłego króla się modlono.
         (...) Z taką ceremonią i w takim porządku pochód doszedł do kościoła katedralnego, w którym czcigodny ojciec, ksiądz biskup krakowski Floryan mszę celebrował, zaś podczas tej mszy były złożone (...) ofiary (...). Po złożeniu tych ofiar, gdy zaczęto, podług zwyczaju w takich wypadkach, kruszyć chorągwie, powstał taki krzyk żałosny, taki płacz i jęk (...) że od tego płaczu i jęku wszyscy, osoby mozne i niskie, starzy i młodzi, ledwo się utulić mogli"
        
    Tak to kronikarz królewski, Janko z Czarnkowa, Roku Pańskiego 1370 opisał świetność królewskiego pogrzebu i hołd oddany władcy.

         Przeżycia, które towarzyszyły mi przez trzy lata fotografowania, zaważyły z pewnością na treści tego albumu. Nie miał on być w zamierzeniu dokumentacją grobów królewskich i książęcych, bardziej - własną, autorskąinterpretacją dorgich drogich nam miejsc, przypominaniem symboli, wywoływaniem żywej pamięci trwania naszej historii. Nie tworzyłem tego albumu sam. Mają w nim miedzy innymi swój udział rządcy i kustosze miejsc, gdzie te zdjęcia powstały, za co winienem im swą wdzięczność.

    Adam Bujak
  • Dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych     Poleć artykuł znajomemu Poleć znajomemu     Dodaj swój komentarz Dodaj komentarz
     

    Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

    E-mail adresata
     
     
    Adam Bujak - Nekropolie królów i książąt polskich

    Czytaj cały artykuł

     
    Twoje Imię i Nazwisko
     
    Twój E-mail
     
     

    Dodaj swój komentarz do artykułu.
     
    Komentarz
     
    Autor
     
     
    Wasze komentarze
    Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
    Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, redakcja może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
    Szukaj 
     
    Twój Profil
    Login
     
    Hasło
     
     
    Wpisz swój adres e-mail, który podałeś przy rejestracji.
    E-mail
     
    Szukamy Przyjaciół Książek
    Jeśli jesteś zainteresowany współtworzeniem społeczności czytelniczej naszego portalu...
     
    O firmie   Współpraca   Redakcja   Polityka prywatności   Kontakt
    Copyright © 2019 Przeczytane Książki. Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Projekt i realizacja L77