Przeczytane Książki.
  KSIĄŻKA TV   KSIĄŻKI I LUDZIE   KATALOG KSIĄŻEK   ZNALEZIONE W KSIĄŻKACH   KONKURSY   COOKIES
 
Dział: recenzje
rozmiar czcionki:  A A A

Michał Piedziewicz - Dżoker

2016-07-18 21:59:27
Autor: Michał Piedziewicz
Tytuł: Dżoker
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2016
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie : 1
Okładka : Miękka
Obwoluta : Nie
Stron : 500
Nakład : b.d.

W II RP jednym z najważniejszych projektów ekonomiczno-społecznych była budowa miasta i portu Gdynia. W niewielkiej wiosce bez żadnej infrastruktury, biednemu rolniczemu krajowi jakim była wtedy Polska udało się w kilka lat zbudować ładne, nowoczesne miasto wraz z potrzebną infrastrukturą do obsługi ruchu morskiego i kolejowego.
Autor "Dżokera" właśnie na tle budowy Gdyni umieścił swoich bohaterów. Ludzi z różnych sfer których losy przecinają się w tym mieście nad Bałtykiem, choć przywiało ich z wszelkich stron kraju. Osią akcji jest relacją miedzy młodą pracownicą poczty Łucją, a starającymi się o jej wdzięki Adamowi młodemu dziennikarzowi, który z czasem robi karierę urzędniczą oraz Krzysztofowi, który z drobnego przemytnika staje się w pewnym momencie bossem miejscowego półświatka .
Ciekawym zabiegiem, nie wiem czy celowym, jest sposób narracji utrzymany w stylu literatury międzywojennej. Mnie przypomina to twórczość Żeromskiego czy bardziej może Nałkowskiej. Niestety to nie komplement. Książka bowiem jest źle przygotowana, zdecydowanie za długa i co najgorsze bez konkretnej historii. Bo co właściwie autor chce nam opowiedzieć? Romans? Kryminał? O ile jeszcze początek jakiś jest gdyż mamy historię zapoznania się bohaterów i ich rywalizację o uczucia to potem gdzieś się akcja gubi. Dlaczego np. książka kończy się w tym momencie? Czy następuję jakiś przełom? Widzimy koniec jakiejś opowieści?
I trudno tu nawet mieć pretensje do autora bo on z reguły piszę "co mu w duszy gra". Ale wydawnictwo poważne (a nie self-publishing, a chyba MG takim nie jest...) zatrudnia jakichś redaktorów, którzy pracują z autorem i pomagają mu dopracować tekst tak by był najlepszy możliwy.  Tu tego zabrakło.
A dziś gdy w samej Polsce drukuje się kilkaset czy może nawet kilka tysięcy nowych powieści rocznie, nie mówiąc już o dziesiątkach tysięcy wydawanych na świecie, z książką niedopracowaną kariery się nie zrobi.
Ale żeby tylko nie marudzić :)
Michał Piedziewicz na pewno kocha Gdynie i jej niesamowitą historię. Fajnie ją pokazuję, aż chce się sięgnąć do źródeł na ile to prawda, a na ile literacką fikcja.

|Szat|


Dodaj do ulubionych Dodaj do ulubionych     Poleć artykuł znajomemu Poleć znajomemu     Dodaj swój komentarz Dodaj komentarz
 

Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł

E-mail adresata
 
 
Michał Piedziewicz - Dżoker

Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
 
Autor
 
 
Wasze komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.
Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, redakcja może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.
Szukaj 
 
Twój Profil
Login
 
Hasło
 
 
Wpisz swój adres e-mail, który podałeś przy rejestracji.
E-mail
 
Szukamy Przyjaciół Książek
Jeśli jesteś zainteresowany współtworzeniem społeczności czytelniczej naszego portalu...
 
 
Nasza ankieta
Kto jest najwybitniejszym autorem kryminałów z okresu PRL ?
 
 
O firmie   Współpraca   Redakcja   Polityka prywatności   Kontakt
Copyright © 2018 Przeczytane Książki. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i realizacja L77