28 kwietnia 2010 roku zmarła w wieku 95 lat Stefania Grodzieńska. Była tancerką, aktorką, satyryczką, pisarką. Autorka kilkunastu książek i setek felietonów, m.in. do "Przekroju" i "Szpilek", współpracowała także z "Gazetą Stołeczną". Nazywała siebie humorystką; pierwszy raz nazwał ją tak Jan Brzechwa.
W 2008 została uhonorowana Nagroda Miasta Stołecznego Warszawy. Po tym fakcie oświadczyła, że poczuła się wreszcie "Warszawianką samą z siebie". Stefania Grodzieńska urodziła się w Łodzi, ale w swoim życiu mieszkała w różnych miejscach i miastach. Mieszkała w Paryżu, Lublinie, Moskwie, Łodzi, Berlinie, ale najdłużej, bo od 1950 roku w Warszawie. Po otrzymaniu nagrody wyznała "Kocham Warszawę. Kocham każde miejsce, gdzie w czasie mojej młodości coś było, a teraz jest coś innego. Kocham każdy lokal, który kojarzy mi się z tańcem, wódką i pieczarkami z patelni, a w którym teraz mogłabym wziąć kredyt albo kupić telefon komórkowy. Kocham też każde miejsce, gdzie kiedyś stałam w kolejce po papier toaletowy, a teraz mogłabym zjeść boeuf bourguignon au vin. Kocham każdy dom, w którym bywałam u nieżyjących przyjaciół. Kiedy jeszcze żyli oczywiście.
Kocham dwa miasta - to, którego już nie ma, i to, które już jest. Oba są moje, a teraz ja jestem ich." Kiedyś w rozmowie z dziennikarką "Gazety Wyborczej" spytała :
- Co mówi fachowy dziennikarz na zakończenie wywiadu ?
- Dziękuję za rozmowę.
- A co dodaje fachowy dziennikarz telewizyjny ?
- Gościem państwa była Stefania Grodzieńska.
- I takie właśnie epitafium zamawiam."
Tak więc spełniając wolę zmarłej :
Gościem państwa była Stefania Grodzieńska.
Pogrzeb Stefanii Grodzieńskiej odbędzie się 4 maja 2010. na Powązkach Wojskowych.